Od 1 stycznia 2018 r. każda osoba odwiedzająca stronę Ministerstwa Sprawiedliwości ma dostęp do rejestru sprawców seksualnych. Rejestr składa się z dwóch modułów, gdzie pierwszy z nich stanowi rejestr z dostępem ograniczonym, zaś drugi ma charakter rejestru publicznego.
Rejestr z dostępem ograniczonym to baza danych, w której znajdują się informacje o sprawcach przestępstw na tle seksualnym. Podstawą umieszczania danych jest ustawa z dnia 13 maja 2016 r. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym (Dz. U. z 2018 r. poz. 405)1. Z kolei rejestr publiczny to ogólnodostępna baza danych, w której znajdują się informacje o najgroźniejszych sprawcach przestępstw na tle seksualnym. Są to przede wszystkim dane osób, które dopuściły się gwałtów na dzieciach i gwałtów popełnionych ze szczególnym okrucieństwem.
O tym kto jest w Rejestrze decydują wyłącznie przepisy ustawy i sądy2.
Kilka miesięcy po opublikowaniu rejestru sprawców seksualnych, weszło w życie ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), zwane powszechnie RODO. Obowiązuje ono na terenie Unii Europejskiej, w tym Rzeczypospolitej Polskiej od 25 maja 2018 r. i zrewolucjonizowało dotychczasowe postrzeganie spraw związanych z ochroną danych osobowych. Osoby fizyczne uzyskała bowiem szereg nowych praw, których sens sprowadza się w dużej mierze do zaostrzenia ochrony prawa do prywatności. Istotnym novumjest wprowadzenie w art. 17 ust. 1 RODO tzw. prawa do bycia zapomnianym, zwane także prawem do usunięcia danych, które wzbudziło znaczne zainteresowanie osób fizycznych.
Nie wyklucza się, że także osoby skazane, w tym sprawy seksualni zaczną się żywo interesować uprawnieniami, jakie RODO zapewniło osobom fizycznym, zwłaszcza w kwestii tzw. prawa do bycia zapomnianym, biorąc pod uwagę między innymi okoliczność upublicznienia danych osób skazanych w różnego rodzaju rejestrach, w tym w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.
Dane osobowe a dane osób skazanych
Zgodnie z art. 4 ust. 1 RODO dane osobowe oznaczają informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej („osobie, której dane dotyczą”). Z kolei za możliwą do zidentyfikowania osobę fizyczną uznaje się osobę, którą można bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować, w szczególności na podstawie identyfikatora takiego jak imię i nazwisko, numer identyfikacyjny, dane o lokalizacji, identyfikator internetowy lub jeden, bądź kilka czynników określających fizyczną, fizjologiczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową lub społeczną tożsamość osoby fizycznej.
RODO wymaga, aby informacja stanowiąca daną osobową dotyczyła osoby fizycznej zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania. Osobę uważa się za zidentyfikowaną, gdy w grupie osób można ją odróżnić od wszystkich pozostałych członków grupy3. Dzieje się to zazwyczaj wówczas, gdy ma się do czynienia z pewnymi informacjami, które mogą bardziej lub mniej konkretnie, odnosić się do danej osoby.
Wchodząc w publiczny Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym można zapoznać się z następującymi danymi sprawców:
– nazwisko
-nazwisko rodowe
– pierwsze imię
– drugie imię
– data urodzenia
– płeć
– miejscowość urodzenia
– obywatelstwo
– państwo urodzenia
W rejestrze zamieszczono ponadto wizerunek sprawców pod postacią zdjęcia twarzy. Co więcej wchodząc w ikonkę „szczegóły” istnieje możliwość zapoznania się z orzeczeniem odnoszącym się do konkretnego sprawcy, tj. jego sygnaturą oraz sądem orzekającym, a nawet informacją o pozbawieniu danego sprawy wolności, bądź warunkowym zwolnieniu, czy też działaniu w warunkach recydywy.
W dalszej kolejności można uzyskać jeszcze bardziej szczegółowe informacje na temat danego sprawcy, mianowicie takie jak:
– przy orzeczeniu upublicznione mogą być następujące dane: oznaczenie organu wydającego orzeczenie, sygnatura akt sprawy, data wydania orzeczenia, data uprawomocnienia orzeczenia, data popełnienia czynu zabronionego, miejscowość popełnienia czynu zabronionego, powiat popełnienia czynu zabronionego, państwo popełnienia czynu zabronionego, województwo popełnienia czynu zabronionego, kwalifikacja prawna czynu zabronionego oraz podstawa prawna orzeczonych kar, środków karnych, zabezpieczających, poprawczych, wychowawczo-leczniczych, okresu próby, dozoru kuratora, środków kompensacyjnych, przepadku, nałożonych obowiązków, orzeczone kary, warunkowe umorzenie postępowania, środki karne, zabezpieczające, wychowawcze, poprawcze, wychowawczo-lecznicze, okres próby, dozór kuratora, środki kompensacyjne, przepadek, nałożone obowiązki, informacja o tym, czy kara została warunkowo zawieszona, informacja o tym czy doszło do warunkowego umorzenia kary,
– przy dodatkowych informacjach zamieszcza się dane takie jak na przykład: informacja o warunkowym zwolnieniu, nazwa sądu, który wydał postanowienie, data wydania postanowienia, data uprawomocnienia się postanowienia, sygnatura akt sądu penitencjarnego, okres próby (do dnia), informacje o dozorze kuratora.
A zatem katalog danych jaki zawiera Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym jest otwarty i zarazem bardzo szeroki, a ponadto uwzględnia nawet najbardziej szczegółowe informacje, dzięki którym bez trudu można dotrzeć do informacji na temat konkretnego sprawcy.
W ten sposób, odnosząc się do wykładni art. 4 ust. 1 RODO, można dojść do pełnej identyfikacji sprawcy przestępstwa, a zatem dochodzi do typowego przetwarzania jego danych osobowych przez każdego potencjalnego użytkownika Rejestru Sprawców na Tle Seksualnym, nawet jeśli przetwarzanie to polega wyłącznie na przeglądaniu rejestru bez szczegółowego zapoznawania się z informacjami na temat konkretnego sprawcy. Jak bowiem stanowi art. 4 ust. 2 RODO przetwarzanie oznacza operację lub zestaw operacji wykonywanych na danych osobowych lub zestawach danych osobowych w sposób zautomatyzowany lub niezautomatyzowany takie jak zbieranie, utrwalanie, organizowanie, porządkowanie, przechowywanie, adaptowanie lub modyfikowanie, pobieranie, przeglądanie, wykorzystywanie, ujawnianie poprzez przesłanie, rozpowszechniane lub innego rodzaju udostępnienie, dopasowywanie lub łączenie, ograniczanie, usuwanie lub niszczenie. Znaczenie każdego z tych pojęć może być interpretowane szeroko w zależności od kontekstu jego użycia w danej sytuacji, w której doszło do przetworzenia danych.
Jak wynika z powyższego, wszelkie operacje na danych osobowych stanowią ich przetwarzanie, które może być zamierzone lub niezamierzone, lecz zawsze stanowić będzie uzyskanie w określonym stopniu informacji na temat konkretnej osoby fizycznej. Zatem publiczny dostęp do rejestru pozwala na pełne zapoznanie się z sylwetką danego sprawcy, zaś przede wszystkim jego wizerunkiem, kwalifikowanym przez RODO do grupy danych szczególnego rodzaju, określanych też mianem danych biometrycznych.
Istotnym jest także fakt rozróżnienia jakie dane sprawców zawiera wspomniany rejestr. RODO wprowadził bowiem jasne wytyczne odnoszące się do rozróżnienia tzw. danych zwykłych od danych szczególnego rodzaju, zwanych – pod rządami nieobowiązującej już ustawy z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych – danymi wrażliwymi, bądź danymi sensytywnymi.
RODO w art. 17 wprowadził, cieszące się szczególnym zainteresowaniem, tzw. prawo do bycia zapomnianym.
Zaznaczyć jednak należy, że uprawnienie, o którym mowa w art. 17 ust. 1 RODO spokojnie można traktować jako rozwinięcie dobrze znanego przepisom o ochronie danych osobowych prawa do usunięcia danych, o którym stanowił art. 12 lit. b dyrektywy 95/46/WE oraz art. 32 ust. 1 pkt. 6 ustawy z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych. Jako pewną nowość można natomiast oceniać obowiązek informacyjny, który wynika z art. 17 ust. 2 (…). Przede wszystkim w przypadku art. 17 ust. 2 mamy do czynienia ze sformułowanym wprost obowiązkiem powiadomienia przez administratora nie tylko osób trzecich, którym dane zostały przez niego ujawnione, ale także administratorów, którzy uzyskali dane w inny sposób (tj. z innego źródła niż administrator, na którym ciąży obowiązek poinformowania)4.
O tym czyje dane zostaną upublicznione w Rejestrze Sprawców na Tle Seksualnym decydują sądy na podstawie przepisów ustaw. O ile jednak dany sprawca uzyska informację o tym, że jego dane zostaną zawarte we wskazanym rejestrze, o tyle trudno sobie wyobrazić sytuację, w której dany sąd udziela konkretnemu sprawcy informacji, że po upływie określonego czasu, będzie on mógł – jako osoba fizyczna – skorzystać z uprawnienia zawartego w art. 17 ust. 1 RODO.
Jak podkreślono w preambule do RODO, w celu wzmocnienia prawa do bycia zapomnianym w sieci Internet administrator danych, który upublicznił te dane osobowe, powinien podjąć działania mające na celu poinformowanie administratorów, którzy przetwarzają takie dane, o usunięciu wszelkich łączy do tych danych, kopii tych danych osobowych lub ich replikacji5.
Spór o zasadność upublicznienia danych
W świetle nowych przepisów, dzięki którym doszło do upublicznienia rejestru przestępców seksualnych w Polsce, co nastąpiło z początkiem roku 2018, mamy do czynienia z wieloma wątpliwościami co do jego zasadności ze względu na dane w nim zamieszczone, a w szczególności, czy podczas takiego upublicznienia danych osobowych nie dochodzi do pogwałcenia praw przysługujących skazanym. Opinie na ten temat są podzielone, podobnie jak to ma miejsce w większości przypadków zastosowania prawa i jak mniemamy większość prawników może dopatrywać się w takiej regulacji naruszeń dóbr osoby skazanej. Dlatego w tym miejscu należy powołać się na jeden z wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który rozstrzygał podobne zagadnienie w związku z art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który brzmi:
ARTYKUŁ 8 – Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego
- Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji.
- Niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności osób.
Niniejszy artykuł został powołany przez jednego ze skazanych, który uznał, iż upublicznienie jego danych narusza jego prawa oraz dobra. ETPC w dniu 17 grudnia 2009 r. wydał w tym zakresie wyrok o nr 5335/06 , w którym przychylił się do stanowiska reprezentowanego przez pozwane państwo jednoznacznie stwierdzając, iż nie został naruszony artykuł 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Trybunał tym samym uznał, iż wpis do bazy będącej automatycznym rejestrem osób skazanych za przestępstwa o charakterze pedofilnym w przypadku danego przestępcy seksualnego zachowuje w pełni sprawiedliwą równowagę pomiędzy prywatnymi i publicznymi interesami obecnymi w sprawie, a pozwane państwo nie przekroczyło dostępnego mu w tej mierze marginesu uznania. Co w konsekwencji wskazuje, iż nie doszło w tej konkretnej sprawie do naruszenia art. 8 Konwencji.
Jak widać na powyższym przykładzie, gdybyśmy chcieli pokusić się o pewną analogię do naszych krajowych przepisów prawa, tj.:
a) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 31 lipca 2017 r. w sprawie trybu, sposobu i zakresu uzyskiwania i udostępniania informacji z Rejestru z dostępem ograniczonym oraz sposobu zakładania konta użytkownika
b) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 13 marca 2017 r. w sprawie przetwarzania oraz przekazywania danych osobowych zgromadzonych w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym do celów statystycznych oraz badań naukowych
c) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 lutego 2017 r. w sprawie określenia trybu i sposobu przekazywania danych do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym
d) Ustawy z dnia 13 maja 2016 r. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym
moglibyśmy z pewnym marginesem uznać, iż zbieżna byłaby interpretacja ETPC. W przypadku naszych regulacji oczywiście musielibyśmy przyjąć pewien stan faktyczny, albowiem każda sprawa jest inna i może być inaczej interpretowana. W naszym odczuciu w/w przepisy mają jeszcze jedno uzasadnienie i poparcie w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, która powstała w latach 50 – tych ubiegłego stulecia. Otóż art. 8 pkt 2 niniejszej Konwencji zawiera zapis „(…) ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności osób.” Daje to dodatkowy argument, albowiem przedstawia cel oraz wyłączenie stosowania niniejszego artykułu ze względu na ochronę dóbr szczególnego rodzaju oraz mając za cel zapobieganie przestępstwom, w tym walkę z powrotem do przestępstwa, między innymi poprzez ułatwienie – w podobnej sprawie – identyfikacji sprawcy.
Na samym końcu chcielibyśmy się podzielić spostrzeżeniem dotyczącym danych osobowych, albowiem wielokrotnie podczas licznych szkoleń byliśmy pytani, czy dane osobowe są czymś nowym, jeżeli chodzi o regulacje prawne oraz jaka jest geneza powstania przepisów sankcjonujących naruszenie danych osobowych. Wskazujemy wówczas, iż dane osobowe są i były od zawsze z nami i chociażby tak dawno podpisany i zatwierdzony akt prawny, albowiem mający już ponad 60 lat (EKPC z Rzymu) zawiera zapisy dotyczące naszej prywatności , którą także należy interpretować jako nasze dane osobowe.
