PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH W DOBIE KORONAWIRUSA

W związku z niepokojąco rozwijającą się pandemią wirusa COVID-19, część z nas zapewne zastanawia się jak dalece mogą zostać ograniczone określone prawa lub wolności, a także czy przetwarzanie danych osobowych odbywa się na dotychczasowych zasadach, czy może jednak organy władzy publicznej, w celu dbałości o bezpieczeństwo ogółu, mają prawo w większym stopniu ingerować w sferę danych osobowych poszczególnych jednostek.

Odpowiedzi należy poszukiwać nie tylko w ogólnym rozporządzeniu, ale także w przepisach krajowych, które odnoszą się do poszczególnych regulacji dotyczących wprowadzenia stanów nadzwyczajnych takich jak stan zagrożenia epidemicznego, czy też stan epidemii.

Szczególnie motyw 46 RODO mówi o tym, że przetwarzanie danych osobowych jest zgodne z prawem gdy jest niezbędne dla ochrony żywotnych interesów osób fizycznych, jak również gdy przetwarzania danych nie da się oprzeć na innej podstawie prawnej, np. na podstawie zgody lub w celu wypełniania warunków umowy. W grę wchodzi także przesłanka ważnego interesu publicznego w dziedzinie zdrowia publicznego lub cele humanitarne, w tym monitorowanie stanu rozprzestrzeniania się epidemii, z czym aktualnie mamy do czynienia. W tym wypadku w pewnym sensie można mówić o tym, że interes ogółu przeważa nad interesem pojedynczej osoby fizycznej, nawet gdyby miało dojść do większej ingerencji w sferę prywatności tej osoby, co nie byłoby dopuszczalne w „normalnych” warunkach, a zatem gdyby nie było epidemii.
W tym wypadku także pracodawca musi spełnić określone obowiązki związane m.in. z koniecznością zapewnienia pracownikom bezpieczeństwa w miejscu pracy i przeciwdziałaniu zagrożeniom dla innych osób ze strony pracowników, u których można podejrzewać nosicielstwo wirusa. W określonych sytuacjach, może być nawet dozwolone poinformowanie innych osób o tym, że dana osoba jest zarażona, oczywiście przy zastosowaniu zasady proporcjonalności, aby nie przetwarzać danych w większym zakresie, niż jest to konieczne i adekwatne do danej sytuacji.

Podobnie rzecz ma się do przekazywania danych na temat osób zarażonych, bądź objętych tzw. kwarantanną organom Policji, czy tez innych służbom w celu monitorowania przez nie przestrzegania obowiązków nałożonych na te osoby dla zapobieżenia skutkom rozprzestrzeniania się epidemii.
Z tego powodu próba powoływania się na potrzebę uzyskania zgody na przetwarzanie danych dotyczących zdrowia, czy też usiłowanie wniesienia skargi na sytuację związaną z przekazywaniem danych np. funkcjonariuszom Policji w celu kontrolowania przebiegu kwarantanny będzie całkowicie bezskuteczna.
A zatem dla dobra nas wszystkich, w aktualnym stanie zagrożenia, warto zadbać o interesy wspólne dla nas wszystkich, poddać się zaleceniom specjalistów i nie buntować się na ingerencję w sferę naszych danych, gdy okaże się do niezbędne dla ochrony bezpieczeństwa ogółu.

I na koniec to co teraz najważniejsze – ZOSTAŃMY W DOMU troszcząc się nie tylko o komfort własny, ale pamiętając także o bezpieczeństwie innych, zwłaszcza osób starszych i przewlekle chorujących.